niedziela, 23 lutego 2014

Proszę Cię o modlitwę za ....



.... moją zmarłą mamę.

Proszę o pół minuty, o słowo do Boga.

 Dziękuję  - Ania.








"Ja się nie skarżę na swój los 

Potulna jestem jak baranek 

I tylko mam nadzieję, że... 

że chyba wiesz, co robisz, Panie."

Edyta Geppert


14 komentarzy:

  1. Aniu, bardzo mnie wzruszył Twój post, pomodliłam się natychmiast. Nie wiem w jakim stanie teraz jest Twoja Mama, ale modlitwa nigdy nie idzie na marne. Jestem zbudowana Twoją postawą, możesz być wzorem dla nas wszystkich. Pamiętam o Tobie, bądź dzielna, musisz sobie poradzić, przecież masz Synka. Bardzo Cię przytulam do serca...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak mi przykro Aniu, jestem cały czas myślami z Tobą, wiem co czujesz, bo 10 lat temu żegnałam mojego Kochanego Ojca.Mówią, że czas leczy rany, on je tylko łagodzi...
    Wierzę mocno, że Twoja Mama będzie Ci jeszcze bardziej pomagać, stamtąd, gdzie będzie na pewno szczęśliwa...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci Basiu za te słowa otuchy. Dla mnie to bardzo ważne, tym bardziej, że spotkałyśmy się zupełnie przypadkowo, a ty ze mną zostałaś i jeszcze tak bardzo mnie wspierasz. Dziękuję Ci, tak bardzo dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem Aniu cały czas, pamiętaj o tym...

      Usuń
  4. Och Aniu, tak bardzo mi przykro. Pomodliłam się od razu. Wiem, że właściwie się nie znamy, ale poruszyłaś mnie tym postem. Z pewnością teraz jest ci trudno. Jednak ja wierzę, że dla Twojej Mamy to początek nowego, o wiele lepszego życia, gdzie już zawsze będzie szczęśliwa, gdzie będzie jej lepiej. Gdy umierał mi ktoś bliski, ta myśl właśnie dodawała mi siły. Mam nadzieję, że i tobie pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu dotarłam tutaj za sprawą bloga Basi Wójcik. Nie potrafię być obojętna. Bardzo Ci współczuję. Tajemnica śmierci, to coś z czym wszyscy musimy się zmierzyć. Do tej pory nie pogodziłam się ze śmiercią ojca... Nie znam Cię, ale przytulam mocno. Bardzo mocno...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest mi bardzo przykro. Nie wiem jak Cie pocieszyc, obiecuje modlitwe.Przed poltora roku tez prosilam o modlitwe.Najpierw o powrot do zdrowia , potem...sama wiesz. Stracilam mlodszego i jedynego brata.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też jestem tu dzięki Basi w - i moja modlitwa poszła do niea... smutno mi i współczuję Ci z całego serca ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem przy Tobie i otulam Ciebie i Twoją mamę modlitwą. Pan Bóg da siły żeby przetrwać to co trudne.

    OdpowiedzUsuń
  9. witam ...
    trafiłam tu od Basi ..
    bardzo wspólczuję i kilka słów do Boga niosę ....
    ręce składam a Ciebie chociaż nie znam przytulam do serca bo razem łatwiej.....

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu bardzo mi przykro, ale cieszy mnie, że wierzysz i prosisz o modlitwę. Wiara pozwala przetrwać wszystko, a ja obiecuję pamiętać o Twojej mamie w intencjach codziennego różańca.
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziś już na spokojnie,
    choć w sercu burza, żal i tęsknota za kimś i czymś co już nie wróci, dziękuję Wam wszystkim, którzy ofiarowali kilka słów w intencji dla mnie tak ważnej, a mojej mamie tak potrzebnej. Bóg zapłać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu jestem bardzo poruszona Twoim postem.
    Każdy na swój sposób przeżywa śmierc najbliższych naszemu sercu osób.
    Rozumiem , ponieważ ja nie tak dawno straciłam moją mamę i to nagle więc byłam nie przygotowana na to zupełnie.
    Czas rzeczywiście łagodzi ból ale ja wierzę , że jeszcze spotkamy te ukochane osoby.
    Ja spotykam moją mamę we śnie.....
    Jestem myślami z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem z Tobą! ....modlitwa jest najważniejsza......

    OdpowiedzUsuń